°






Archiwum

Poczta tłumaczy się chorobami listonoszy i brakiem chętnych do pracy

Wracamy do sprawy skarg na działanie urzędu pocztowego w Piasecznie. Na interwencję radnego Mirosława Wilusza odpowiedziało biuro kontroli i zarządzania bezpieczeństwem Poczty Polskiej S.A.

Pod koniec lutego informowaliśmy o interwencji radnego Marcina Kani, który upomniał się o mieszkańców Mysiadła, którzy z kilkutygodniowym opóźnieniem otrzymywali paczki czy listy polecone. Jakość usług pocztowych wywołała też reakcję innego lesznowolskiego radnego, Mirosława Wilusza. W sprawie nieterminowego dostarczania przesyłek skierował on do Poczty Polskiej oficjalne pismo.

Oto, co czytamy w odpowiedzi. – Jak wynika z wyjaśnień uzyskanych z Urzędu Pocztowego Piaseczno 1, a także z informacji uzyskanych z Regionu Sieci Warszawa-Województwo (jednostki nadrzędnej), od kilku miesięcy występują trodności z doręczeniem korespondencji w obszarze podległym Urzędowi Pocztowemu Piaseczno 1. Przyczyną zaistniałego stanu rzeczy są dlugotrwałe absencje chorobowe listonoszy i brak chętnych do podjęcia pracy – tłumaczy Jacek Świder z biura kontroli i zarządzanie bezpieczeństwem Poczty Polskiej.

Na poczcie w Piasecznie, zgodnie z zapewnieniami przestawiciela spółki, rozpoczęto „działania naprawcze”. – Jak wynika z wyjaśnień, Region Sieci Warszawa-Województwo wraz z Urzędem Pocztowym Piaseczno 1, na bieżąco podejmują działania naprawcze (np. poprzez doręczanie korespondencji w soboty), jednakże przy dużej liczbie absencji, działania te nie są wystarczające i są tylko działaniami wspierającymi. Zatrudnienie i wyuczenie nowych pracowników rozwiązałoby problemy z doręczaniem korespondencji, jednakże Poczta Polska S.A ze względu na brak chętnych do pracy nie może z takie rozwiązania skorzystać. Jeżeli chodzi o częstotliwość doręczania korespondencji na teren miejscowości Mysiadło, to uzyskaliśmy zapenienie pani maczelnik Urzedu Pocztowego Piaseczno 1, że na chwilę obecną doręczanie zorganizowane jest w taki sposób, aby każda ulica obsługiwana była minimun dwa razy w tygodniu – zaznacza Jacek Świder.

Odpowiedź datowana jest na 24 lutego. Jesli więc zapewnienia mają pokrycie, mieszkańcy Mysiadła powinii już odczuć delikatną poprawę jakości usług. Czy tak się stało? Na Wasze opinie czekamy pod adresem kontakt@wprpiaseczno.pl.


REDAKCJA
kontakt@wprpiaseczno.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 7

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

Przesyłka wysłana z Warszawy 12 lutego br. jeszcze do mnie nie dotarła ,a jest 21 marca , pani na poczcie w Mysiadle bezradnie rozkłada ręce i nie jest w stanie udzielić mi konkretnej odpowiedzi...masakra jakaś

Gość

Daja marne grosiki to i ludzie nie chca pracowac

Gość

To, że listy są dostarczane z dużym opóźnieniem, to jedno. Druga sprawa to, to że listonosze w ogóle nie patrzą na to, do jakiej skrzynki wrzucają listy. Na moim osiedlu są już pielgrzymki sąsiadów, którzy przekazują sobie przesyłki, które nie do nich powinny trafić. Jeden przyniesie, drugi nie...dramat.

Gość

Do Mysiadła dostarczono w sobotę 11 marca, list polecony nadany w Lesznowoli 10 lutego. Żadnej poprawy.Dramat. Niech zaczną płacić listonoszom, to bedą mieli chętnych do pracy. Polecony opłata 5 zł. z groszami . Cena nieadekwatna do jakości usług .

Gość

Dzisiaj 13,03 (poniedzialek) doręczono list z Warszawy wysłany 25,01.

Gość

Problemy z naszą kochaną pocztą występują od ponad roku. Tak więc listonosze muszą mieć naprawdę przewlekłe choroby....

Gość

16 marca bedzie 3 marca bedzie 3 tygodnie jak czekam na list ,tak dziala poczta Piaseczno rejon Starej Iwicznej.Zamknac ten chory twor i dac mozliwosc innym podmiotom.Paczek i listow jie ma ,listy polecone zyskuja status braku mozliwosci dostarczenia ,gdy ja jestem w domu,to chore